2010-04-23
Co ma pszczoła do komputera?

Pewnie nie przypuszczaliście, że zwykła pszczoła może przyczynić się do rozwoju sztucznej inteligencji. A jednak! Dr A. Dyer z Monach University postanowił przez jakiś czas poobserwować życie latających owadów, tylko po to, by pewne ich zwyczaje i umiejętności przenieść na grunt techniki.

Szczególnym zainteresowaniem naukowca cieszyło się pszczele oko i jego zdolność do odczytywania ludzkiej twarzy niezależnie od kąta patrzenia.
Jako, że Dyer nie jest przyrodnikiem, a naukowcem odpowiedzialnym za badania na polu nowoczesnej technologii, wiadomym było, że obserwacja pszczelich oczu nie jest ostatecznym etapem eksperymentu. W rzeczy samej, owady zainspirowały naukowców do skopiowania zjawiska interpolacji wykorzystywanego przez pszczoły i przeniesienia go na pole inteligentnych oprogramowań odczytujących twarze.
Dr Dyer prognozuje sukces w dziedzinie tworzenia inteligentnych systemów rozpoznawania twarzy, w oparciu o analizę pszczelego mózgu, zbudowanego z mniej niż miliona neuronów, który jest zdolny - mimo prostoty - do wykonywania dość skomplikowanych zadań. W tym, do rozpoznawania ludzkich twarzy.
Aktualny stan specjalistycznych programów służących analizie twarzy nie jest zadowalający. Większość z nich bowiem słabo dokonuje wiarygodnego rozpoznawania ludzkich obliczy, w zależności od kąta patrzenia. Pszczoły skłoniły naukowców do wykorzystania w budowie inteligentnego oprogramowania zjawiska interpolacji, a także ich zdolności do czerpania z doświadczenia. Badania wykazały, że pomimo bardzo ograniczonych zasobów "mózgowych" owadów, ich umiejętności pobierania obrazu ewoluowały do tego stopnia, że są one w stanie kompleksowo rozpoznawać obiekty.
Dr Dyer dokonał ciekawego doświadczenia zaświadczającego o niebywałych umiejętnościach widzenia przez pszczoły. Dyerowi udało się wyszkolić pszczoły tak, by pamiętały, że za poprawnie wykonane zadanie dostaną coś słodkiego, zaś za błędny wybór poczęstowane zostaną gorzkim smakiem. Nagrody i kary przeznaczone były dla pszczół biorących udział w eksperymencie polegającym na prezentowaniu twarzy na pionowych ekranach, do których pszczoły miały nauczyć się dolatywać.
W ciągu całodziennego kursu, pszczeli mózg uczył się "widzieć" pokazywaną twarz w całości i w szerokiej perspektywie. Kiedy testowano kolejnego dnia grupę tych samych pszczół pokazując im te same twarze, wyłącznie owady, które poprzedniego dnia "wylatały" sobie konkretne oblicze z kilku stron i pod różnymi kątami (a więc te, które zebrały najwięcej słodkich nagród), były w stanie dokonać poprawnego lotu "w kierunku twarzy". Udało im się to pomimo, iż naukowcy ograniczyli przestrzeń pszczół o kilkadziesiąt stopni rozwarcia pszczelej trasy.

Doświadczenie to ma dać - według Dyera - odpowiedź na pytanie, w jaki sposób skonstruować oprogramowanie radzące sobie z problemem "obrazu obrotowego" i ma wskazać drogę do korzystania przez maszynę z zebranych fragmentów twarzy w celu ustalenia tożsamości obrazu fragmentarycznego z nowym, już pełnym. Zamiarem Dyera jest więc przeniesienie zjawiska interpolacji z pszczoły na komputer. I tym samym wskazanie, że romans nauki z naturą jest jak najbardziej możliwy i...intelektualnie płodny.


Powrót
O nas
Mapa Strony
Kontakt
 

TA STRONA UŻYWA COOKIE

X Nie pokazuj więcej
Dowiedz się więcej o celu ich używania w przeglądarce.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki